Dzieci na ślubie i weselu

Dzieci na ślubie i weselu

Dzieci na ślubie i weselu

Jest takie powiedzenie: „Chłopem i dzieckiem się nie pochwalisz” – a zwłaszcza przy ludziach. Masz w rodzinie dzieci odważne i czarujące, ale jeśli powierzysz mu funkcję na ślubie czy weselu, będzie przestraszone, wściekłe i cały czar pryśnie. Ku memu zdumieniu – całkiem sporo jest w internecie takich opinii. Lepiej nie dawać dzieciom istotnych funkcji, bo zrobi się z tego temat do memów: oczekiwania vs rzeczywistość. Tymczasem – po latach obserwacji na ślubach i weselach dzieciaków wykonujących różne zadania (lub też NIE wykonujących – bo wiemy, że „NIE” to najczęściej jest słowo numer jeden w dzieciakowym słowniku) – mogę powiedzieć jedno – to NIGDY nie wychodzi źle. To ZAWSZE jest temat do dobrych zdjęć. Choć boimy się tego nieprzewidywalnego kontekstu. Dzieci na ślubie, dzieci na weselu – to temat wdzięczny, ale wymagający. I, jak się okazuje, budzący sporo emocji i kontrowersji. Dlatego właśnie postanowiłam o tym napisać.

Rola dzieci na ślubie

Jeśli chodzi o przypisywanie ról – musimy mieć przede wszystkim – dystans. Dystans – albo wszyscy umrzemy. Nigdy nie będziesz mieć kontroli nad wszystkim. I mówię to ja – control freak. Fotograf i matka dwójki dzieci.  Rekomenduję dawanie dzieciakom ról na ślubie – uczynienie z nich mistrzów ceremonii, a także polecam wewnętrzny spokój, jeśli będzie inaczej, niż oczekujemy. Dzieci są nieprzewidywalne – i w tym właśnie tkwi ich urok. Jakie role mogą pełnić dzieci na ślubie w kościele (lub w plenerze)? Co dzieci mogą nieść do ślubu? Mogą iść przed parą młodą i nieść obrączki, może to być dziewczynka z kwiatami lub grupa dzieci sypiących kwiaty. Dzieci mogą też iść za parą młodą i nieść tren lub welon. Można też przemyśleć dla nich stroje: małych druhenek i drużbów – by do siebie pasowały – tworząc możliwość pięknej scenki rodzajowej. Oczywiście pod warunkiem, że nasza rozkoszna grupka nie rozbiegnie się z płaczem, każdy do swojej mamy.

Here comes the Bride

Czasem dzieci niosą też tabliczki. Na ślubach międzynarodowych są na nich najczęściej napisy: „Here comes the Groom” i „Here comes the Bride”, ale jest też spory wybór polskich wariantów. Zdarza się, że są to cytaty z Pisma Świętego, na przykład z Pieśni nad Pieśniami, a czasem są to zabawne napisy w stylu: „Wujku, uciekaj, jeszcze zdążysz” ;). Kto powinien nieść co: co niesie dziewczynka, co chłopiec, w jakim wieku – to zupełnie nie ma znaczenia. Oczywiście dla dzieci jest to istotne, kto otrzyma jaką rolę i z całą pewnością będą się cieszyć z każdej. Bo dzieci naprawdę chcą się angażować, chcą mieć zajęcie i lubią czuć się ważne. Jeśli mamy dzieci w rodzinie i zapraszamy je na ślub i wesele – pozwólmy im tak się czuć. I nie spinajmy się, jeśli coś pójdzie nie po naszej myśli. Ktoś nadepnie na tren, ktoś pociągnie za welon, wysypie kwiaty z koszyczka – UŚMIECH! To tylko dzieci :).

 

Dzieci Pary Młodej

Tak, często uczestniczymy w ceremoniach ślubnych, na których są również dzieci pary młodej. Z całą pewnością można im przypisać różne role, jeśli tylko są na tyle duże, by to zrozumieć. Jeśli są za małe, zawsze można maluchowi wyznaczyć starszego asystenta. Jednak tutaj inna rzecz wydaje mi się kluczowa. Mianowicie bliskość dzieci względem rodziców, czyli Młodej Pary. Bardzo często spotykam się z tym, że Pary Młode się obawiają, czy dzieci mogą być blisko nich. Może będą przeszkadzać, może ksiądz czy urzędnik nie będzie patrzył na to życzliwie. Ja jeszcze nigdy nie spotkałam się z nieżyczliwym traktowaniem. Księża błogosławią dzieci, pomagają im wypełnić dobrze swoje role. Myślę, że warto porozmawiać o tym z osobą udzielającą ślubu, niemniej jednak bliskość dzieci jest moim zdaniem niezwykle istotna. I nie tylko dlatego, że daje mi to szansę na zrobienie poruszających zdjęć. Choć mam przeczucie, że to mogą być jedne z najważniejszych zdjęć w ślubnym albumie.

Przygotowania do ślubu

Przynajmniej połowa par mówi, że to będzie duży stres. Profilaktycznie więc usuwa wszystkie czynniki potencjalnie stresogenne, które mogą dodatkowo rozpraszać w czasie przygotowań do ślubu. W tym dzieci. Tymczasem jako fotograf, który oglądał przygotowania do ślubu minimum 300 razy, mogę z całą pewnością powiedzieć, że zawsze jest lepiej niż zakładacie. Dzień ślubu wcale nie jest tak stresujący, jak wcześniejsze dni. A obecność dzieci, czy to własnych, czy młodszego rodzeństwa, czy to chrześniaków – dodatkowo rozładowuje atmosferę. Dziewczynki uwielbiają kobiecy świat. Kochają pomagać pannom młodym. Pozwólmy im na to, nawet jeśli wprowadzi to odrobinę zamętu i jeśli ta pomoc będzie bardziej przeszkadzaniem ;). Czasem to drugie jest nawet bardziej fotogeniczne – na pewno jest znakomitym powodem, by do tematu podejść reportersko. Postawić na zdjęcia wieloplanowe, obyczajowe, rodzinne. A na portrety w stylu glamour też znajdzie się czas – obiecuję! 🙂

Dzieci na weselu

To zdaje się temat najbardziej kontrowersyjny. Z jednej strony wesele to impreza rodzinna, więc zapraszamy całe rodziny, wraz z dziećmi. Z drugiej strony – sporo jest też zwolenników takiej myśli, że jednak jest to impreza wieczorowa, głośna, suto zakrapiana alkoholem i połączona z zabawami dla dorosłych, więc nie jest najlepszym środowiskiem dla dzieciaków. Decyzję o zapraszaniu dzieci najlepiej podjąć rozważając relacje rodzinne – tak, byśmy byli wierni swoim planom, ale jednocześnie nie zrobili niechcący przykrości bliskim nam ludziom. Jeśli decydujemy się na udział dzieci w weselu, można im zorganizować osobny stolik i dziecięce menu. Dużą frajdą jest też słodki bufet. Bardzo popularne jest również zapraszanie animatorów zabaw dziecięcych. Jest to oczywiście dodatkowy koszt, ale dzieciaki mają wiele zajęć. Jeśli jednak mamy w rodzinie nastolatków, którzy nie mają jeszcze swoich partnerów, a lubią dzieci – można spróbować im zaproponować rolę animatorów. Może być to dla nich o wiele lepsza alternatywa niż nuda i telefon :).

Czym zająć dzieci na weselu

Często rozważamy tę kwestię, tymczasem niejednokrotnie to dzieci myślą, czym zająć Was – Parę Młodą i innych weselników. I nie chodzi o to, że mają w planach sprawianie problemów i kombinują tylko, jak najskuteczniej nas zagotować, albo zamienić w grzyb nuklearny, bo na bank wybuchniemy ze złości. Dzieci całkiem często przygotowują na wesela jakiś program artystyczny i nie mówię tego ironicznie ;). Występy wokalne czy taneczne są coraz częstsze, a ich poziom jest naprawdę wysoki.  Jest to również oczywiście fantastyczny temat do zdjęć. Ciekawy, barwny i zwykle też bardzo emocjonalny :).

NIE – dla dzieci na weselu! Czyli – czego się boimy?

Boimy się dwóch rzeczy na „ch” i „h” 😉 – chaosu i hałasu. Boimy się, że nasze dzieci napatrzą się na zły przykład dorosłych – pijanych i nieprzyzwoitych. Jest z tym trochę tak, jak z czytaniem dzieciom baśni braci Grimm czy Andersena w złagodzonej wersji, z obawy, że są zbyt straszne. Otóż – jako matka i polonistka mówię, że moim zdaniem nie są. Jeśli w baśniach są pokazane straszne konsekwencje złych czynów – jest to ku przestrodze. Niemniej jednak dobro zawsze zwycięża. Jeśli nasze dzieci nie wychowują się w patologicznym środowisku, widok wujka pod wpływem alkoholu nie straumatyzuje ich na całe życie. A co z hałasem? Rozwiązaniem są na pewno wygłuszające słuchawki dla dzieci oraz nieprzebywanie z nimi cały czas na sali weselnej. Oczywiście to oznacza, że nie będziemy bawić się tak, jak ludzie bez zobowiązań. Ale… jako rodzice nie jesteśmy ludźmi bez zobowiązań ;).

Dzieci na weselu – nuda czy świetna zabawa?

Jedno i drugie – oczywiście. Z moich obserwacji wynika, że dobra zabawa jednak zdecydowanie częściej. Nawet jeśli nie ma zorganizowanych zabaw, to dzieci mimo wszystko najczęściej spełniają się w tańcu. Co więcej – ich rodzice bardzo często również spełniają się w tańcu właśnie dzięki dzieciom. Spontaniczność dzieci dodaje im odwagi i pozwala na szaleństwa, od których zwykle stronią :). A co to znaczy dla fotografa? Że nie ma nudy!! 🙂

 

Perspektywa malucha

Jako fotograf powiem zdecydowanie – uwielbiam fotografować dzieci na weselu. A wprowadzenie w reportaż ślubny ich perspektywy, zawsze jest z korzyścią dla całej ślubnej historii. Dobry reportaż ślubny skupia się nie tylko na Parze Młodej. Wątki poboczne są również bardzo istotne, a obecność dzieci na ślubie i weselu sprawia, że jest ich sporo i są świetne :). I zdecydowanie pełne najszczerszych emocji!

Dzieciaki to przecudny temat to zdjęć, dlatego chętnie przyglądamy im się nie tylko na ślubach i weselach, ale również dokumentujemy Wasze życie rodzinne, dając Wam pamiątkę w postaci naturalnych sesji rodzinnych. Taki dzień z życia, czy też – sesja rodzinna, zwana domową historią :). A jeśli macie własne dzieci i bierzecie ślub – niech będą blisko Was – jak tu, w reportażu z Pałacu pod Baranami.

 

 

 

Komentarze

  1. Kasia Pawlica napisał/a

    świetny wybór zdjęć, z przyjemnością obejrzałam 🙂

  2. Aleksandra Nowak - Cztery Kadry napisał/a

    Nie wyobrażam sobie wesel bez tych biegających istot!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

We also recommend

Sesja w dniu ślubu

See more

Jesienny ślub i wesele na Podhalu

See more